Suwaczek Alexandra
No niezupełnie reklama ale podobało mi się, więc i inni mogą tam pojechać. Otóż wybraliśmy się do Bayern Park. Jakieś 80km od Isen, więc względnie blisko jest małe Wesołe Miasteczko. No do chorzowskiego mu daleko ale też i nam do Chorzowa daleko, więc bez dyskusji. Atrakcji sporo, prawie wszystko w cenie biletu wstępu (który też do najdroższych nie należy).
Jako, że pojechaliśmy sami (my dwoje z Alexem), nie skorzystaliśmy z atrakcji dla dorosłych (ktoś musiałby się na czas korzystania zająć małym). No dwa wyjątki zafundowaliśmy sobie (jedno jechało, drugie pilnowało).
Drugi wyjątek znajdźcie sobie w galerii…
Tak się śmiałem z pomidorków Lidki, które zmarzły na początku maja… Doszczętnie. Taki żal był, że nawet tego na bloga nie dałem. A Lidka postanowiła postawić na swoim i kupiła znów sadzonki. I? I mamy już pomidory! Wprawdzie jeszcze zielone ale już są.
A. I kazano mi dopisać, że jest ich 19 sztuk na 8 krzakach.
Jak dobrze pójdzie, to na jesień zryję cały ten ogródek i może posadzimy zimioki.
Byliśmy w sobotę w Monachium na Flohmarku (powinno się nie odmieniać a już na pewno nie w tej postaci, ale Ślązoki wiedzom o co chodzi.
No czarny Orion z czerwonymi wstawkami i białymi, zaczepiającymi się okręgami robił wrażenie na każdym przechodzącym. Mimo, że cena nie jest wygórowana (200EUR), to ludzie przychodzący na targ staroci spodziewają się, że nowy towar kupią za 10% jego wartości. O fotelik samochodowy Alexa pytało się kilka osób (który do sprzedania nie był i stał nieco z tyłu, żeby mógł se usiąść). No cóż, przekonaliśmy się, że na targi staroci nie chodzi się sprzedawać nowego towaru… Zarobiliśmy może tyle, co wydaliśmy na miejsce… Szkoda. Teraz trzeba się wybrać na normalny Warenmarkt. Bodaj w tym tygodniu jest w Dorfen. Może tam się coś opchnie…
Siemka.
Wczoraj byli znajomi w odwiedzinach. Spóźnili się ale kogo to obchodzi, jak się kogoś lubi…
Świat jest pełen nietolerancji, po co jeszcze dokładać o byle co. Jako, że cieplutko było zostaliśmy na dworze i zrobiliśmy grilla. W sumie to przybyli też w sprawach “biznesowych”. Kupili auto. Lincolna. 8 metrów z kanapą wzdłuż i barkiem. 4.6 litra pojemności. Zużywa (sic! “zużywa”…) Pochłania 15-30 litrów paliwa na setkę… I to po co… Do kościoła będą tym jeździć! No nie ze sobą… Z Młodymi Parami.
Teraz trzeba im stronę z adresem, gdzie będą foty auta, oferta itd. No a do kogo mają iść jak mają mnie.
Mniejsza z tym. Link podrzucę, jak strona zadziała. Fakt jest taki, że było tyle gadki, tyle żarcia, że fotki zrobiłem właściwie jak się już żarcie skończyło.
Na zdjęciu poniżej może wyglądać, że na grillu coś jeszcze jest… Niestety, tylko ubrudzony ruszt.
Nawet Alexander z przyszywanym wujkiem bawił się do tego stopnia, że padał z wycieńczenia. Wziąłem go na ręce i chciałem, żeby się kimnął na chwilkę. Zasnął z flaszką w ręce.
Taaaa… Takie niedziele to ja lubię. Grill, ładna pogoda, miłe towarzystwo i biznes w między czasie… Przyjemne z pożytecznym. Trzeba będzie to powtórzyć i to jak najszybciej. W końcu trzeba jakieś szczegóły ustalić dotyczące wyglądu strony, treści, temperatury piwa…
Od czasu rozpoczęcia działalności biznesowej czas wolny mi się znacząco skurczył. Co ciekawe, stan konta wcale nie wzrasta a wręcz maleje… Może to przez inwestycje, a może przez rozrzutność. Pominę milczeniem, co kupiliśmy z rzeczy drogich. Z tanich dupereli kupiliśmy Alusiowi krzesełko, żeby go nóżki przy oglądaniu reklam nie bolały…
Oprócz tego kupiliśmy Alexandrowi piaskownicę. Z piaskiem. Niestety zdjęć nie ma, bo musiałby Alex je robić… Zamiast robić babki z piasku latał po trawie jak szalony, najczęściej w kierunku schodów… Jakąś fazę na chodzenie po schodach ma. Tak więc w piaskownicy babki robili rodzice i dlatego kompromitujących zdjęć nie ma.
Alexander był dziś godzinę na podwórku. Udało się złapać trochę słoneczka przy względnie niewielkim wietrze… No cóż, lato to jeszcze nie jest ale jak na wiosnę to i tak chłodno. Nakręciłem dwie minutki filmu, który prezentuję poniżej. Trochę krzywo między tymi drzewami i dla takiego małego “chodzika” było to nieco trudne i niewiarygodnie męczące. Zrobiliśmy dwa okrążenia dookoła domu, trochę połaziliśmy jak widać na filmie, znaleźliśmy kasztany (ooojej jakie fajne!
i po powrocie, Alexander zdążył zjeść i zacząć pić herbatkę… Zaczął i nie skończył bo zasnął… I dwie godzinki spał. A teraz znów jest wesolutki. Na dwór nie pójdziemy, bo się zachmurzyło i znów wieje…
Wrzuciłem też trzy fotki, jakby ktoś nie zauważył. Dostępne są w galerii lub po prostu trzeba je kliknąć tu po prawej aby powiększyć.
A i byłbym zapomniał! Mamy szósty ząbek!
I jeszcze jedno. Od kwietnia w firmie zostaje wprowadzona w życie tzw. Kurzarbeit. Oznacza to w praktyce, że mój weekend będzie się zaczynał od piątku (a w sumie czwartku wieczorem). Ma to swoje plusy i minusy: minus, to mniejsza wypłata, plus – więcej czasu na własną działalność.
Cześć.
Dawno nie było o Aleksandrze. Zmienia się chłopaczysko z dnia na dzień… Niestety pisanie nie jest w stanie oddać całości zmian… Trzeba będzie skręcić znów jakiś filmik czy coś… Na razie wrzucam dwie fotki.
W tym momencie udało mi się go oderwać od hipnotycznego oglądania reklam (prawdopodobnie). Staje przed TV i ogląda… A poniżej fotka (kolejna z serii) “no przecież śpię!”
A tak a’propos spania, to w końcu śpi lepiej. Jeszcze nie jest to pełnia szczęścia, ale są maksymalnie dwie pobudki w nocy (tzn. jedna w nocy a druga raczej rano, koło 5-6).
No i wystarczy na dziś. Dobranoc.
Jak to w robocie, wpadł mi do skrzynki ciekawy mail… Część z niego znajdziecie poniżej a resztę muszę przetłumaczyć i zrobię osobny post, bo będzie przydługi.
Tymczasem z IPhonem 3G (trzeciej już generacji) jest tak:
1. Mam fajną fotkę, włącz bluetooth to Ci ją prześlę!
iPhone ma wprawdzie wbudowany bluetooth, ale nie można nim przesyłać plików na inny telefon. Służy tylko do zestawu słuchawkowego.
2. W takim razie prześlę Ci tą fotkę MMS. Za***ista, zobaczysz! Jaki masz numer ?
iPhone 3G nie ma funkcji Obsługi MMS
3. Wyślę Ci fajny sprośny SMS jaki dostałem od poznanej laski, ale proszę zaraz jak go przeczytasz wykasuj!!! Obiecujesz?
iPhone 3G nie ma opcji pojedynczego kasowania wiadomości. Użytkownik albo kasuje wszystkie wiadomości albo wcale.
4. Mam fajne dzwonki MP3 na różne okazje. Jak będziesz w domu przerzucisz je sobie kablem i ustawisz. Jak dzwoni Twoja dziewczyna, do wiadomości SMS…
iPhone 3G nie pozwala ustawić mp3 jako dzwonka. Ma wgrane tylko 20 dzwonków i tylko je można sobie ustawić, bo klient w Polsce nie ma sklepu aby kupić kolejne w sklepie iTunes.
5. Jak będziesz w domu coś Ci wyślę SMS-em. Tylko nie pokazuj żonie bo pomyśli, że ją zdradzasz.
iPhone 3G otrzymaną wiadomość wyświetla od razu całą na pulpicie bez pytania się o pozwolenie. Nie można tego wyłączyć, zatem lepiej nie zostawiać go na stole bo nigdy nie wiadomo.
6. Fajny ten Internet w telefonie. Weź zapisz te pliki video z tej strony zanim je usuną.
iPhone 3G nie pozwala zapisać innych plików z internetu jak tylko zdjęcia.
7. Pokaże Ci fajne stronki z animacjami i grami. Możesz w nie się bawić używając tylko przeglądarki!
iPhone 3G ma przeglądarkę Safari ale nie pozwala ona na oglądacie stron w formacie java ani flash. Wyskakuje błąd.
8. Wow zobacz! Weź to sfilmuj dla mnie, albo chociaż zrób zdjęcie ze zbliżeniem! Twój telefon taki wypas, pewnie ma dobry aparat!
iPhone 3G ma wbudowany aparat 2 Mega Pixele bez zoomu ani optycznego ani cyfrowego i lampy błyskowej. Nie pozwala również kręcić filmów video.
9. Dzisiaj dzwoniłem do Ciebie. Jak to do Ciebie nie dzwoniłem? Weź pokaż mi swoje połączenia przychodzące ! O widzisz! Jestem? Jak to Ty do mnie ? Przecież to ja do Ciebie dzwoniłem!
iPhone 3G pokazuje wszystkie połączenia przychodzące i wychodzące razem w jednej liście. Trzeba głęboko wejść w opcje każdego połączenia, aby przekonać się jaki ono miało charakter.
10. Chwaliłeś się, że Twój telefon ma nawigację. Weź ją włącz, zobaczymy jak działa!
iPhone 3G ma wprawdzie nawigację, ale bez wgranych map i wszystkie pobiera z internetu. Zatem jeżeli Wasz kolega nie posiada akurat wykupionego pakietu internetowego z dużym limitem, nie będzie chciał jej włączyć.
11. Mogę się trochę dłużej pobawić Twoim telefonem ?
iPhone 3G ma baterie która przy stałym wykorzystywaniu jego funkcji wymaga ładowania go ok. raz na półtorej godziny, szczególnie jeżeli chodzi o filmy i nawigacje.
Wnioski ktoś streścił na tymże obrazku:
Tak się zastanawiam, że mój handy na WinMobile6 jest nieco lepszy ale do dedykowanych systemów telefonicznych, choćby z Sony-Ericsson to mu i tak daleko…
PS: Wczoraj wieczorem dyskutowaliśmy jak zwykle z żoną o tym i o tamtym… Dochodząc do jakże delikatnego tematu eutanazji – o wyborze między życiem i śmiercią – powiedziałem:
“Nie pozwól mi żyć w takim stanie, bym był zależny od jakichkolwiek urządzeń i karmiony przez rurkę z jakiejś butelki. Jeśli przyjdzie mi znaleźć się w takiej sytuacji, lepiej odłącz mnie od urządzeń które trzymają mnie przy życiu”.
A ona wstała, wyłączyła telewizor i peceta, a piwo wystawiła za drzwi…
Głupia krowa…